Aktualności | Pokaż listę wszystkich wiadomości » |
Ciepło coraz droższe. Raport pokazuje, co hamuje transformację polskiego ciepłownictwa
Polskie ciepłownictwo stoi przed poważnymi wyzwaniami. Choć w ostatnich latach rośnie znaczenie odnawialnych źródeł energii i nowoczesnych technologii grzewczych, sektor nadal w dużej mierze opiera się na paliwach kopalnych. W efekcie mieszkańcy wciąż odczuwają wysokie koszty ogrzewania, a ceny ciepła systemowego pozostają na podwyższonym poziomie. Na najważniejsze problemy i kierunki zmian zwraca uwagę raport „Transformacja ciepłownictwa w Polsce. Edycja 2026”.
Publikacja przygotowana przez Forum Energii przedstawia najważniejsze zmiany zachodzące w polskim ciepłownictwie oraz wskazuje bariery utrudniające jego modernizację. Analiza opiera się m.in. na danych Głównego Urzędu Statystycznego, Urzędu Regulacji Energetyki, Agencji Rynku Energii i Eurostatu. Obejmuje lata 2015–2025, a w przypadku ogrzewania indywidualnego – do 2024 roku, za który dostępne są najnowsze dane.
Miliony Polaków zależą od zmian w ciepłownictwie
Transformacja ciepłownictwa ma znaczenie nie tylko dla przedsiębiorstw energetycznych, ale przede wszystkim dla gospodarstw domowych. Z ciepła systemowego korzysta w Polsce około 15 mln osób. Za jego dostarczanie odpowiada blisko 400 koncesjonowanych przedsiębiorstw, które zarządzają siecią o łącznej długości przekraczającej 23 tys. kilometrów.
Przed sektorem stoją zatem zadania związane jednocześnie z ograniczeniem emisji, poprawą bezpieczeństwa energetycznego i obniżeniem kosztów ogrzewania. Kierunek dalszych działań ma wyznaczyć przygotowywany projekt Strategii Transformacji Ciepłownictwa do 2040 roku.
Raport Forum Energii pokazuje jednak, że sama zmiana jednego paliwa kopalnego na inne nie rozwiąże problemu. Istotne są również poprawa efektywności energetycznej budynków, rozwój nowoczesnych technologii oraz lepsze wykorzystanie energii elektrycznej i ciepła.
1. Zmiana paliwa nie gwarantuje niższych rachunków
Jednym z najważniejszych problemów polskiego ciepłownictwa pozostaje uzależnienie od paliw kopalnych. Około dwóch trzecich energii wykorzystywanej do produkcji ciepła nadal pochodzi z tego rodzaju źródeł. Co więcej, koszty zakupu paliw są obecnie około dwukrotnie wyższe niż w 2020 roku, czyli przed kryzysem energetycznym.
W ostatnich latach szczególnie szybko wzrosło znaczenie gazu ziemnego. Jego udział w produkcji ciepła zwiększa się, jednak surowiec ten wiąże się z dużą podatnością na wahania cen na rynkach międzynarodowych. Polska jest uzależniona od importu gazu w 82 proc. Od 2020 roku jego zużycie wzrosło o 19 proc., ale koszty zakupu zwiększyły się aż o 143 proc.
W przypadku węgla kamiennego sytuacja wygląda nieco inaczej. Jego zużycie spadło o 19 proc., natomiast koszty zakupu wzrosły o 46 proc. Uzależnienie od importu tego surowca wynosi 18 proc.
Raport zwraca uwagę również na biomasę. Choć jej zużycie w latach 2020–2024 pozostawało względnie stabilne, koszty wzrosły w tym okresie o 136 proc. Wnioski są więc jednoznaczne: zastępowanie jednego paliwa kopalnego innym nie zapewnia trwałej ochrony przed wzrostem cen energii.
2. Ciepło systemowe nadal mocno obciąża domowe budżety
Choć od szczytu kryzysu energetycznego sytuacja na rynku paliw częściowo się poprawiła, nie przełożyło się to w podobnym stopniu na ceny ciepła dla odbiorców.
Między 2023 a końcem 2025 roku koszty energii wykorzystywanej do produkcji ciepła systemowego zmniejszyły się o 36 proc. Całkowite koszty wytwarzania spadły natomiast o 20 proc. Tymczasem średnia cena ciepła systemowego obniżyła się w tym okresie zaledwie o około 2 proc.
W rezultacie nadal przekracza 100 zł za gigadżul (GJ). Raport pokazuje także, jak zmniejszyła się siła nabywcza wynagrodzeń w odniesieniu do kosztów ogrzewania. Za przeciętne wynagrodzenie w 2025 roku można było kupić o 4 GJ ciepła mniej niż w 2015 roku i niemal 20 GJ mniej niż w 2021 roku.
Oznacza to, że mimo poprawy sytuacji po kryzysie energetycznym dostępność cenowa ciepła pozostaje poważnym wyzwaniem.
3. Gaz coraz mocniej zaznacza swoją obecność
Kolejnym zjawiskiem opisanym w raporcie jest postępująca gazyfikacja ogrzewania. Dotyczy ona zarówno ciepłownictwa systemowego, jak i indywidualnych gospodarstw domowych.
Udział gazu w energii wykorzystywanej do produkcji ciepła wzrósł z 8 do 18 proc. W porównaniu z 2015 rokiem oznacza to wzrost zużycia o 1,9 mld m³.
Gaz pozostaje również popularnym wyborem wśród osób budujących nowe domy. Ponad połowa sprzedawanych urządzeń grzewczych to kotły gazowe. Na ten sposób ogrzewania decyduje się blisko połowa właścicieli nowych budynków jednorodzinnych oraz około jedna czwarta inwestorów budujących budynki wielorodzinne.
Zmiany są widoczne również w ciepłownictwie systemowym. Coraz więcej przedsiębiorstw inwestuje w wysokosprawną kogenerację gazową, czyli jednoczesną produkcję energii elektrycznej i ciepła. W latach 2014–2024 moc zainstalowana takich jednostek wzrosła o 1,68 GW, a produkcja energii elektrycznej zwiększyła się o 7,8 TWh.
4. Pompy ciepła po okresie boomu
Raport analizuje także rozwój rynku pomp ciepła. W ciągu ostatniej dekady technologia ta przeszła drogę od stosunkowo niszowego rozwiązania do jednego z najważniejszych segmentów rynku urządzeń grzewczych.
W 2015 roku pompy ciepła stanowiły zaledwie 2 proc. sprzedawanych urządzeń. Ich popularność gwałtownie wzrosła, osiągając 31 proc. w 2022 roku. Później nastąpiło jednak wyraźne osłabienie zainteresowania. W latach 2024–2025 udział pomp ciepła w sprzedaży urządzeń grzewczych ustabilizował się na poziomie około 16 proc.
Nie oznacza to jednak, że technologia ta traci znaczenie w budownictwie. Szczególnie wyraźny wzrost zainteresowania widać wśród inwestorów budujących nowe domy jednorodzinne. W 2018 roku pompy ciepła instalowano zaledwie w 2 proc. nowych budynków tego typu. W 2025 roku było to już 27 proc.
5. Starsze budynki potrzebują termomodernizacji
Jednym z kluczowych elementów ograniczania kosztów ogrzewania jest poprawa efektywności energetycznej budynków. Nawet nowoczesne źródła ciepła nie zapewnią bowiem niskich rachunków, jeśli energia będzie uciekać przez nieocieplone ściany, dachy czy nieszczelną stolarkę okienną.
Dane przytoczone w raporcie pokazują, że sytuacja stopniowo się poprawia. W latach 2015–2024 średnie zużycie energii na ogrzewanie budynków w Polsce spadło ze 182 do 152 kWh na metr kwadratowy rocznie. To efekt zarówno wznoszenia nowych, bardziej energooszczędnych obiektów, jak i termomodernizacji istniejących nieruchomości.
Problemem pozostaje jednak wiek krajowego zasobu budowlanego. Ponad połowa budynków w Polsce to starsze obiekty, których zapotrzebowanie na energię jest dwu-, a nawet trzykrotnie wyższe niż w przypadku nowych budynków.
Tempo ich modernizacji wciąż jest zbyt wolne. Jak wskazuje raport, aby zrealizować cele programu „Czyste Powietrze”, liczba budynków z poprawioną efektywnością energetyczną powinna wzrosnąć ze 104 tys. do 277 tys. rocznie.
Przyspieszenie termomodernizacji może mieć bezpośredni wpływ na wysokość rachunków mieszkańców, a jednocześnie ograniczyć zapotrzebowanie na energię i zmniejszyć presję na system ciepłowniczy.
6. Kogeneracja łączy produkcję ciepła i energii elektrycznej
Wśród kierunków rozwoju sektora raport wymienia również kogenerację. Technologia ta pozwala jednocześnie wytwarzać energię elektryczną i ciepło, dzięki czemu możliwe jest efektywniejsze wykorzystanie paliwa.
Znaczenie tego rozwiązania w polskiej energetyce stopniowo rośnie. Udział energii elektrycznej pochodzącej z kogeneracji zwiększył się z 21 proc. w 2014 roku do 25 proc. w 2024 roku.
W tym samym czasie moc zainstalowana w elektrociepłowniach zawodowych wzrosła o 1,62 GW, a w elektrociepłowniach przemysłowych o 1,8 GW. Przybywa również przedsiębiorstw ciepłowniczych, które produkują energię elektryczną w skojarzeniu z ciepłem. W latach 2015–2025 ich liczba zwiększyła się ze 109 do 149.
Rozwój inwestycji wspiera system dopłat i zachęt dla wysokosprawnej kogeneracji. W latach 2021–2045 przewidziano wsparcie obejmujące 101 TWh energii o wartości 25 mld zł.
Według prognoz przytoczonych w raporcie produkcja energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji może osiągnąć szczyt na poziomie 8 TWh w latach 2031–2035. Wynik ten może być jeszcze wyższy, ponieważ nie wszystkie aukcje zostały dotychczas ogłoszone i rozstrzygnięte.
Niższe rachunki i bezpieczeństwo energetyczne – najważniejsze wyzwania
Raport „Transformacja ciepłownictwa w Polsce. Edycja 2026” pokazuje, że modernizacja sektora wymaga znacznie szerszych działań niż tylko wymiana źródeł energii. Rosnące znaczenie gazu, wysokie koszty paliw, ograniczona dostępność cenowa ciepła i zbyt wolne tempo termomodernizacji sprawiają, że przed branżą nadal stoi wiele wyzwań.
Kluczowe znaczenie będą miały inwestycje w efektywność energetyczną, rozwój nowoczesnych technologii oraz stopniowe ograniczanie zależności od paliw kopalnych. Od tempa tych zmian zależeć będzie nie tylko przyszłość przedsiębiorstw ciepłowniczych, ale również wysokość rachunków milionów gospodarstw domowych.
Pliki do pobrania |
|
Komentarze społecznościowe |
Zobacz także |

Telegraf | Pokaż wszystkie » |
