Aktualności | Pokaż listę wszystkich wiadomości » |
Biogazownia w Rybniku wchodzi w fazę realizacji. Podpisano ważną umowę
Projekt budowy biogazowni w Rybniku przechodzi do kolejnego etapu. W czwartek, 1 października, Centrum Zielonej Energii podpisało umowę z Wielobranżowym Przedsiębiorstwem Inwestycyjnym Wudimeks, które będzie pełnić funkcję inwestora zastępczego przy realizacji przedsięwzięcia. To kolejny krok w przygotowaniach do budowy instalacji, która ma wykorzystywać miejskie bioodpady do produkcji energii.
W podpisaniu umowy uczestniczyli prezydent Rybnika Piotr Kuczera, prezes Centrum Zielonej Energii Adam Ciekański, dyrektor CZE Wojciech Krzyżek, prezes zarządu WPI Wudimeks Marcin Wieczorek oraz kierownik projektu dr inż. Katarzyna Woszczyk-Cierzyńska.
Inwestor zastępczy będzie nadzorował realizację
Podpisana umowa określa zakres odpowiedzialności Wudimeksu przy przygotowaniu i realizacji inwestycji. Inwestor zastępczy będzie wspierał Centrum Zielonej Energii zarówno w kwestiach technicznych, jak i organizacyjnych.
Do jego zadań należeć będzie między innymi wsparcie przy wyborze wykonawcy biogazowni, kontrolowanie zgodności prowadzonych prac z dokumentacją, nadzorowanie harmonogramu oraz kontrola kosztów inwestycji.
– To inwestycja ważna dla całego miasta, bo dotyczy czegoś, z czym mierzymy się każdego dnia – zagospodarowania naszych odpadów. Każdego roku w Rybniku powstają tysiące ton bioodpadów. Dziś muszą być one wywożone poza nasz własny system, co oznacza zależność od zewnętrznych instalacji i ich kosztów. Chcemy pełnej kontroli nad tym procesem. Biogazownia pozwala traktować bioodpady nie jako problem i rosnący koszt, ale jako surowiec, z którego miasto odzyska energię. Dziś robimy kolejny, konkretny krok, aby ten system zbudować – mówi Piotr Kuczera, prezydent Rybnika.
Od przygotowań do realizacji
Jak podkreśla Centrum Zielonej Energii, projekt w ostatnich miesiącach wymagał szeregu prac przygotowawczych. Obejmowały one między innymi analizy, raporty, uzgodnienia, decyzje oraz kwestie związane z finansowaniem przedsięwzięcia.
– Jeszcze kilkanaście miesięcy temu większość naszej pracy była niewidoczna z zewnątrz: raporty, analizy, uzgodnienia, decyzje i finansowanie. To były fundamenty. Dziś wchodzimy w etap, w którym efekty tych starań zaczynają przybierać bardzo konkretną formę. Podpisanie umowy z inwestorem zastępczym oznacza uruchomienie realnego procesu inwestycyjnego – mówi Adam Ciekański, prezes Centrum Zielonej Energii.
Ze względu na skalę przedsięwzięcia konieczne będzie skoordynowanie wielu obszarów – od kwestii technicznych i formalnych po organizację prac, finanse i harmonogram.
– Przyjmujemy to zadanie z pełną świadomością skali projektu i odpowiedzialności, jaka się z nim wiąże. Naszą rolą jest przede wszystkim zapewnienie inwestorowi wiedzy, kontroli i bezpieczeństwa na każdym etapie – mówi Marcin Wieczorek, prezes zarządu WPI Wudimeks.
Biogazownia ma przetwarzać 20 tys. ton bioodpadów rocznie
Planowana instalacja ma być elementem miejskiego systemu gospodarowania odpadami. Według założeń biogazownia będzie mogła przetwarzać około 20 tys. ton odpadów biodegradowalnych rocznie, przede wszystkim pochodzących z miejskiego systemu.
W procesie fermentacji z bioodpadów ma powstawać biogaz. Następnie będzie on wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej i cieplnej. W dalszej perspektywie elementem systemu ma być również produkcja wodoru.
Inwestycja ma zmienić sposób zagospodarowania bioodpadów w Rybniku. Obecnie część z nich trafia do instalacji znajdujących się poza miejskim systemem, co wiąże się z koniecznością korzystania z zewnętrznej infrastruktury.
Kolejny krok: przetarg na wykonawcę
Podpisanie umowy z inwestorem zastępczym nie oznacza jeszcze rozpoczęcia robót budowlanych. Kolejnym istotnym etapem będzie wybór głównego wykonawcy biogazowni.
Zgodnie z zapowiedziami przetarg na realizację inwestycji ma zostać ogłoszony na przełomie roku. Wtedy projekt przejdzie do kolejnej fazy, związanej już z wyborem firmy odpowiedzialnej za wykonanie instalacji.
– Dla mnie podpis pod tą umową jest ważny właśnie dlatego, że nie jest tylko symbolem. Za nim idą bardzo konkretne zadania, odpowiedzialność i kontrola. Projekt przeszedł już wiele etapów i będzie przechodził kolejne. Naszym zadaniem pozostaje dopilnowanie, żeby każdy z nich został wykonany rzetelnie i transparentnie. Nie chcemy skrótów. Chcemy dobrej inwestycji – podsumowuje Adam Ciekański.
Komentarze społecznościowe |
Zobacz także |

Telegraf | Pokaż wszystkie » |
