Aktualności | Pokaż listę wszystkich wiadomości » |
Przetrwał wojnę i PRL. Ponad stuletni krucyfiks znów zawisł w rybnickim magistracie
W wyremontowanej sali sesyjnej im. Władysława Webera w rybnickim magistracie znalazł miejsce ponad stuletni krucyfiks. Jego historia sięga 1922 roku i jest związana z miejskim urzędem, II wojną światową, okresem PRL-u oraz człowiekiem, który przez dziesięciolecia przechowywał krzyż w swoim domu, wierząc, że kiedyś będzie mógł wrócić na swoje miejsce.
Krzyż kupiony przez miasto w 1922 roku
Krucyfiks został zakupiony w 1922 roku przez ówczesne władze Rybnika. Początkowo wisiał w kasie miejskiej w rybnickim Ratuszu, a następnie został przeniesiony do Magistratu.
Jego obecność w miejskim urzędzie zakończyła się po wybuchu II wojny światowej. Po przejęciu rybnickiego magistratu przez niemieckie władze rozpoczęto usuwanie z urzędowych pomieszczeń symboli religijnych.
Wtedy do historii krucyfiksu wkroczył Edward Piełka, pracownik Magistratu i mieszkaniec Rybnika.
„Może jeszcze kiedyś ten krzyż tu wróci”
Edward Piełka został ostrzeżony przez jednego z niemieckich żołnierzy, że krzyże będą usuwane z urzędów. Zabrał więc krucyfiks, aby go przechować.
Po latach wspominał rozmowę z Niemcem odpowiedzialnym za usuwanie religijnych symboli z urzędowych pomieszczeń.
– Odpowiedzialny za akcję „wyczyszczenia” urzędowych pomieszczeń z wszelkich akcentów religijnych Niemiec wezwał mnie do siebie. Szedłem z obawą, jak się później okazało niepotrzebną. Ten Niemiec kazał mi pod wieczór zapakować krzyż i zabrać do domu na czas nieokreślony. Powiedział przy tym: „może jeszcze kiedyś ten krzyż tu wróci” – wspominał Edward Piełka.
Krucyfiks trafił więc do jego domu. Tam pozostał również po zakończeniu wojny.
52 lata w domowym zaciszu
Powojenna rzeczywistość i okres PRL-u nie sprzyjały ponownemu eksponowaniu symboli religijnych w urzędach. Krzyż przez kolejne dziesięciolecia pozostawał więc poza Magistratem.
Przez blisko 52 lata wisiał na ścianie sypialni Edwarda Piełki. W ten sposób przetrwał zarówno czas wojny, jak i kolejne dekady Polski Ludowej.
Piełka nie traktował jednak swojego przechowania krucyfiksu jako definitywnego rozwiązania. Wciąż wierzył, że pewnego dnia będzie mógł przekazać go z powrotem do miejskiego urzędu.
Powrót do Magistratu po zmianie ustroju
Taki moment nadszedł po przemianach ustrojowych i odrodzeniu samorządu lokalnego. W marcu 1991 roku Edward Piełka uznał, że nadszedł właściwy czas.
Poszedł do Urzędu Miasta i opowiedział historię przechowywanego przez lata krucyfiksu. W Wielki Piątek, 29 marca 1991 roku, przyniósł go z powrotem do Magistratu.
Krucyfiks przekazał ówczesnemu prezydentowi Rybnika Józefowi Makoszowi. Był to dla niego moment szczególny – po ponad pięciu dekadach przedmiot, który został zabrany z urzędu w pierwszych dniach wojny, wrócił do miejskiej instytucji.
Z gabinetu Skarbnika do sali sesyjnej
Po powrocie do Magistratu krucyfiks znalazł miejsce w gabinecie Skarbnika Miasta. Pozostał tam aż do września 2026 roku.
Po remoncie sali sesyjnej im. Władysława Webera zdecydowano o umieszczeniu go w tej reprezentacyjnej części miejskiego urzędu.
W ten sposób historia krucyfiksu zatoczyła kolejne koło. Przedmiot zakupiony przez władze Rybnika w 1922 roku, usunięty z urzędu po wybuchu II wojny światowej, przez dziesięciolecia przechowywany w prywatnym mieszkaniu i zwrócony miastu w 1991 roku, ponownie znalazł się w reprezentacyjnym miejscu rybnickiego magistratu.
Dziś ponad stuletni krucyfiks jest nie tylko elementem wystroju sali sesyjnej, ale również świadkiem historii miejskiego urzędu i kolejnych epok, przez które przechodził Rybnik.
Komentarze społecznościowe |
Zobacz także |

Telegraf | Pokaż wszystkie » |
