Aktualności | Pokaż listę wszystkich wiadomości » |
Skandal w mundurze. Policjant z Gliwic zatrzymany po ataku na taksówkarza w Rybniku
Do bulwersującego zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę w centrum Rybnika. 21-letni funkcjonariusz policji, na co dzień pełniący służbę w Gliwicach, miał zaatakować taksówkarza i grozić mu pozbawieniem życia. Mężczyzna był nietrzeźwy – badanie wykazało około 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Obecnie został zawieszony w czynnościach służbowych na trzy miesiące.
Atak bez wyraźnego powodu
Z ustaleń policji wynika, że taksówkarz podjechał pod jeden z hoteli w centrum miasta, aby odebrać klientów. Wówczas, bez wyraźnego powodu, został zaatakowany przez młodego mężczyznę. Napastnik miał zachowywać się agresywnie i kierować wobec kierowcy groźby karalne.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Funkcjonariusze zastali agresywnego 21-latka, który nie reagował na polecenia i stawiał opór. W związku z jego zachowaniem konieczne było użycie siły fizycznej.
Agresja także wobec policjantów
Podczas interwencji mężczyzna nadal zachowywał się w sposób wulgarny i agresywny. Został zatrzymany i przewieziony do komendy, gdzie przeprowadzono badanie alkomatem. Wynik wskazał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Dodatkowo pobrano od niego krew do dalszych badań pod kątem obecności substancji odurzających. Czynności te przeprowadzono w szpitalu w Katowicach.
Zniszczenia na stacji paliw
Jak ustalili śledczy, to nie jedyne przewinienie 21-latka tej nocy. Wcześniej miał on dokonać zniszczeń na terenie jednej ze stacji paliw, gdzie uszkodził kompresor oraz inne mienie. Straty oszacowano na około 12 tysięcy złotych.
Policjant zawieszony, sprawa w toku
Zatrzymany okazał się funkcjonariuszem Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, gdzie służy od kwietnia 2025 roku. Pracował również w oddziałach prewencji w Warszawie. Po zdarzeniu został natychmiast zawieszony w czynnościach służbowych na okres trzech miesięcy.
Sprawa jest obecnie wyjaśniana zarówno na poziomie postępowania karnego, jak i administracyjnego. 21-latek usłyszał cztery zarzuty. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych.
Konsekwencje dla funkcjonariusza
Zdarzenie wywołało duże poruszenie, ponieważ dotyczy osoby pełniącej służbę publiczną. Policja podkreśla, że takie zachowania są niedopuszczalne i będą konsekwentnie wyjaśniane.
Dalsze decyzje dotyczące przyszłości funkcjonariusza będą uzależnione od wyników prowadzonych postępowań.
Komentarze społecznościowe |
Zobacz także |

Telegraf | Pokaż wszystkie » |
